travel

sziget festival – 10 powodów, dla których trzeba to przeżyć

 

     1, MUZYKA

To pierwszy i przede wszystkim najważniejszy powód dla którego, trzeba tam pojechać. Na festiwalu można posłuchać wszystkiego, od techno, rock, aż po jazz. To muzyka gra tu pierwsze skrzypce i najfajniejsze jest to, że każdy znajdzie tu coś dla siebie, bez żadnych uprzedzeń gatunków. Od godziny 11 rano do 6 rano dnia następnego, wszędzie na wsypie wybrzmiewa muzyka, grane są koncerty. Wszystko tętni życiem.

  2.  ŚMIETANKA ARTYSTÓW

Rihanna, P!nk, David Guetta, Bad Religion, SIA, The Pretty Reckless,  Bastille, , Die Antword, Major Lazer – chyba każdy o nich słyszał, a tą skromną listę można ciągnąć baaaardzo długo. To kolejny powód, dla którego trzeba przeżyć to chociaż raz w życiu. Goszczą tu największe gwiazdy i line-up co roku zaskakuje. Co więcej, nie tylko te większe gwiazdy przyciągają, ale można wręcz zakochać się w zespołach niszowych, które grają na mniejszych scenach. To czysta terapia muzyczna dla każdego!

  3.  LUDZIE

Sziget tworzą przede wszystkim ludzie, z naprawdę całego świata, cały mix narodowości. Wszyscy tu są przyjaźnie nastawieni, cudownie ubrani ale i też przebrani za bajeczne postacie i tworzą cały klimat, że chce się tu być (mi najbardziej oko cieszyło DUUUUUŻO BROKATU). Co najfajniejsze, przechadzają się tu nawet całe rodziny z maleńkimi dziećmi, po osoby 60/70 +, którzy się doskonale bawią.

   4.  JEDZENIE

Oho, to coś co tygryski lubią najbardziej. Jeżeli kochasz jedzenie jak ja, nie może cię tu zabraknąć – przez 7 dni możesz próbować każdej kuchni świata i cieszyć podniebienie wszystkimi przysmakami jakie sobie zamarzysz. Spokojnie, weganie i wegetarianie mogą cieszyć się tym samym, napewno niczym się nie przejedzą.

   5.  ATRAKCJE

Wraz ze wschodem słońca budzi się wyspa i rozpoczynają się atrakcje. W wolnym czasie, kiedy nie planujemy koncertów lub po prostu chcemy iść odpocząć, mamy do wyboru cały wachlarz propozycji. Od cyrku, komików przez uliczne wystąpienia, zawody gier planszowych,aż po występ baletowy na bardzo wysokim poziomie. Jak w przypadku muzyki i tu, każdy znajdzie coś dla siebie. I zapewniam Was, nikt przez 7 dni nie będzie się tu nudził.

6.  RELAKS

Myślę, że większości festiwal kojarzy się z wycieczeniem fizycznym i to w dodatku, takim który trwa 7 dni. Niekoniecznie tak musi się dziać. Organizatorzy zadbali również o to żeby znaleźć coś dla duszy i ciała. Dlatego, też można skorzystać z masażu w stoiskach rozstawionych na wyspie, pójść na zajęcia z jogi albo wybrać się to strefy relaksu, która znajduje się nad wodą. Możemy się tam schłodzić w Dunaju lub wypożyczyć poduszki, zaleźć dla siebie miejsce i udać się na drzemkę, usypiając do relaksującej muzyki granej na żywo.

   7.  BEZPIECZEŃSTWO

Może to być dla was dziwny powód, ale dla mnie to jeden z ważniejszych, szczególnie patrząc na to co dzieje się teraz na świecie i być może dlatego, że jestem dość mocno przewrażliwiona na tym punkcie. Od 2016 roku wprowadzono personalizację bransoletek z dowodem osobistym. Sądzę, że to ważny proces, ponieważ starają się  filtrować osoby znajdujące się w międzynarodowej liście nakazów aresztowania lub na międzynarodowej liście obserwacyjnej. Także z tym nie ma obaw, Sziget to wyspa wolności, dlatego organizatorzy robią wszystko żeby czuć się tu bezpiecznie.

    8.  WYSPA

Tak jak wcześniej wspominałam wszystko to dzieje się na małej(?) wyspie Óbudai-sziget, prawie w centrum Budapesztu. Stworzono tam całe festiwalowe miasteczko, gdzie niczego nam nie zabraknie. Napisałam małej ze znakiem zapytania, ponieważ my dziennie pokonywaliśmy około 25 km po wyspie, także chyba to indywidualne podejście. Mało jaki festiwal odbywa się na wyspie, może właśnie dlatego Sziget ma ten swój, jedyny i niepowtarzalny i magiczny klimat, który jest powodem dla którego trzeba przyjechać.

9.  TYDZIEŃ

To najlepsza wiadomość dla tych którzy, po 2-3 dniowych festiwalach odczuwają niedosyt. Uwierzcie mi, tu się wyszalejecie na całego i super spędzicie czas. Oczywiście dla tych, którzy uważają że 7 dni to za dużo; w ofercie dostępne są również karnety weekendowe, jak i 5 oraz 1 dniowe 🙂

  10.  BUDAPESZT 

I nic lepszego nas nie mogło spotkać, niż to że sam festiwal odbywa się w Budapeszcie na pięknych Węgrzech. Dla tych którzy, chcieliby odpocząć od klimatu festiwalu, zawsze mogą wyjść i pozwiedzać to piękne zabytków miasto. Jest czym oko nacieszyć – polecam szczególnie nocą, a konkretnie odwiedzenie Ruin Pubów; mają swój klimat.

 

ps. WIDZIMY SIĘ ZA ROK NA FESTIWALU

XOXO

2 thoughts on “sziget festival – 10 powodów, dla których trzeba to przeżyć”

  1. Hej nie znamy się ,ale pewnie kojarzymy „z widzenia” ,wydajesz się tak sympatyczną i ciepła osobą 🙂 A twój blog prowadzisz interesująco ,czekam na więcej wpisów.
    xo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.